Tak już jest, że zawsze, gdy przyjeżdżam do dziadków, to czekają na mnie w lodówce kabanosy. Czemu by nie skorzystać z okazji i nie napisać znowu o nich? Po wyjęciu z opakowania prezentują nam się bardzo cieniutkie i ładne wizualnie kabanosy. Są specyficznie giętkie i ciężkie do złamania, niestety po raz kolejny trafiam na oślizgły,…