Wiecie czego mam za mało w te wakacje? Czasu! W zeszłym roku czy dwa lata temu to była chociaż chwila, żeby się ponudzić. Ale żeby nie było, że marudzę – nie narzekam, nie chcę wykrakać. W weekend jadę bawić się, tańczyć (i jeść ), ale możecie spokojnie zaglądać, z wyprzedzeniem zaplanuję posty. Dziś chciałam napisać…