Podejrzewam u siebie pewne zapędy sadystyczne… Dlaczego? Znów opisuję produkt, który z założenia nie posmakuje mi. Jakby coś to zapraszam też na marcowy wpis o szynce gotowanej, również z Morlin. Zapach wędliny jest bardzo ładny, mi kojarzy się z czymś wędzonym. Plastry są bardzo cienkie, przez co niestety łatwo się drą (patrz – zdjęcie powyżej)….