Nie lubię jogurtów/serków waniliowych. A ostatnimi czasy mam na nie chęć, nie wiem dlaczego. W sumie jeśli trafi się na dobry, to jest.. dobry. Piątuś waniliowy. O bananowym pisałam w marcu, co przeczytacie tutaj. Tyle krótkiego wstępu, zapraszam dalej. Opakowanie jest ładne i zawiera uroczą sówkę na wierzchu. W jogurcie widać małe punkciki wanilii. Apetycznie….