Na początku tygodnia wybrałam się do Auchan, konkretnie po Almighurty. I wierzcie lub nie, ale ich nie było. Znaczy się były trzy czy cztery w dużych (500g) słoikach, ale po ostatnim, który mnie nie zachwycił, nie byłam tak odważna by je kupić. I gdy już miałam odwrócić się na pięcie i ostentacyjnie wyjść, natknęłam się…