Tym razem naszło mnie na kabanosy, będzie więc właśnie o nich. Są to Orliki z Sokołowa. Wybrałam je przede wszystkim ze względu na niewielkie opakowanie. Kiełbaski miło pachną. Są bardzo cienkie (na co nie będę narzekać, bo było widać przez opakowanie, wspomnę tylko, że wolę grubsze kabanosy), lekko gumowate i ciągnące. Struktura mięsa zbita i…