Dawno nie było żadnej pasty. Tym razem nie Pastella od Lisnera, a jej odpowiednik zakupiony w Tesco. Pasta znajduje się w niewielkim, ale wydajnym, 80-gramowym opakowaniu. Grafika jest skromna i schludna, a kolorystyka ładna (musiałam o niej wspomnieć, bo uwielbiam ten odcień zieleni). Po oderwaniu wieczka czuję, że pasta ma dziwny, kwaśny zapach. Jest też…