Czasem aż śmiać mi się chce, gdy cieszę się z takich drobnostek – gdybyście widzieli mój zaciesz, kiedy stałam w kasie z nowym Mullerem i Mullermilchem z pistacją i białą czekoladą. Teraz trochę żałuję, że wzięłam tylko jeden jogurt, no ale na pewno jeszcze po niego wrócę (ah, trochę zdradziłam się, co do opinii o…