Wreszcie dokończyłam słoik masła orzechowego od Sante. Nie żeby było złe, ale trzymałam je dość długo i pod koniec miałam dość. Oczywiście końcówkę słoiczka uczciłam robiąc sobie w nim owsiankę, pycha. Gdy przyszedł czas na zakup innego masła, myślałam o sprawdzonym i lubianym przez mnie Black Rose, ale ostatecznie zaryzykowałam i pokusiłam się na produkt…