Na wstępie przepraszam za niepisanie wczoraj (miałam pisać codziennie i jak dotąd się udawało ) – najpierw trochę nauki, potem miły wieczór ze znajomymi – autentycznie nie było czasu! A dziś opisuję pomidory suszone i tak, wiem, znów. Ta recenzja miała pojawić się w miejscu tych od Rolnika, ale tamte tak mi zasmakowały, że ta…