Dzień trzeci, więc zgodnie z zapowiedzią czas na kolejną recenzję. ^ ^ Dla odmiany coś nie na słodko. Tym razem przedstawiam wam kabanosy. Po raz pierwszy o tych kabanosach usłyszałam w reklamie sklepu z zielonym zwierzątkiem w nazwie, potem polecono mi je. Postanowiłam więc wstąpić po nie, gdy przechodziłam koło Żabki. Ku mojemu zaskoczeniu w…