Selgros znów przyniósł mi drobnego farta. Tym razem w ramach gratisu do fety, którą kupowała moja mama dostałyśmy inną, bo w zalewie z papryką. Termin przydatności co prawda krótki, ale nie byłabym prawdziwym Polakiem*, gdybym nie skorzystała z okazji (nie żebym uznawała to za jakąkolwiek ujmę, zdecydowanie nie). W wygodnym pojemniku znajduje się już pokrojona…