O ile się nie mylę, to o fecie jeszcze nie pisałam. Najwyższa pora. Fety kiedyś bardzo nie lubiłam i wybierałam ze wszystkich sałatek (podrzucając potem na talerz rodzicom). Pewien czas temu coś mi się odmieniło i teraz jem ją ze smakiem nie tylko w sałatkach czy innych potrawach, ale sporadycznie w niewielkich kawałkach również „na…