Hm. Teraz musli kupiłam, następny raz robię sobie domową granolę. Pilnujcie mnie, żebym się nie zapomniała. :d Jak widać sięgnęłam po musli z malinami i błonnikiem. Firmy, jaką jest Crispy Food, nie znałam, na ich produkty trafiłam w Piotrze i Pawle (a propos – ta nazwa jest beznadziejna!). Podoba mi się opakowanie, które sugeruje że…