Tym razem chleb, kupiony w piekarni (tej samej, gdzie dostałam chociażby ten). Zacznę od tego, że chleb jest sprzedawany na wagę. Nie spodziewając się wysokiej ceny, nie spojrzałam na nią. Za bochenek klasycznej wielkości zapłaciłam ponad 7 złotych.. Cóż, za gapowe się płaci, jak powiedziałaby moja babcia. Chlebek swoim nietypowym kształtem przypomina mi roladę. Jest…