Kategoria: Do smarowania

łowicz czarna porzeczka (1)

Konfitura z czarnej porzeczki (Łowicz)

Moi drodzy, na początku jest do Was sprawa. Powoli zaczynają mi się przejadać moje śniadania i jeśli macie coś sprawdzonego, ciekawego – przesyłajcie przepisy/pomysły na wasze ulubione zestawy śniadaniowe. Chodzi mi też o to, żeby ograniczyć nabiał*, więc na przepisach bez niego/z niewielką ilością zależy mi szczególnie. No i nie mam sprawnego piekarnika, więc jego…




gouda mlekovita (1)

Ser gouda do smarowania (Mlekovita)

Opisywałam już raz topioną goudę. Wtedy była ona z Hochlanda. Gdy zobaczyłam, że mama kupiła sobie inną, zechciałam je porównać (poprzednią recenzje znajdziecie TUTAJ). Opakowanie jest o 10 gramów większe od opisywanego z Hochlanda. Nie podoba mi się jego kolorystyka, kształt, ogólnie uważam je za brzydkie. Zapach jest ładny, ale przy tym tak bardzo subtelny,…




piatnica (2)

Twój Smak – serek śmietankowy naturalny (Piątnica)

Kurcze, nie wierzę, że już czerwiec! Dziś znów ledwo wyrabiam z czasem, więc wszystkimi zaległymi sprawami (komentarze, nominacja/e do LBA) zajmę się jutro. Obiecuję. Dziś pojawi się jedynie wpis. Wpis (nie)byle jaki, bo o produkcie, jakiego nie jem na codzień. Jeśli chodzi o serki wolę te słodkie. Dziś zabrałam się za naturalny, kanapkowy od Piątnicy….




łowicz brzoskwinia (2)

100% z owoców – brzoskwinia (Łowicz)

Podczas ostatniej wizyty u dziadków trafiłam na dżem pomarańczowy od Łowicza. To było pyszne, polecam! Tym razem w sklepie tego nie było, więc w koszyku wylądował brzoskwiniowy. Kojarzycie te mega-wkurzające reklamy dżemów Łowicza? Tych gładkich, bez dodatku całych owoców? Dzieci zdrapujące owoce z naleśników etc. No to dzisiaj opisywany dżem NIE należy do tej serii….




maslo smoothie (2)

Masło orzechowe smoothie (Mcennedy)

Jakiś dłuższy czas temu (przy okazji amerykańskiego tygodnia w Lidlu), pisałam o maśle orzechowym od McKennedy, wtedy była to wersja z kawałkami orzeszków (klik). Dziś pora na smoothie. Masło znajduje się w dużym słoiczku z pocieszną fasolką fistaszkiem. Zapach produktu jest intensywny, wyraźnie orzechowy. Masło faktycznie jest gładkie, z łatwością się je nabiera i rozprowadza…




powidła (2)

Powidła śliwkowe rodzinne (Dworski)

Praktycznie zawsze (tzn. od kiedy je jem, kiedyś tolerowałam jedynie dżemy) kupowałam powidła śliwkowe od Łowicza. Raz zdecydowałam się na zmianę i wybrałam innego producenta, co poskutkowało problemami ze zjedzeniem produktu. W końcu jednak odważyłam się na zmianę. Dlatego teraz zapraszam na recenzję powideł Dworski. Przyznam się, że nigdy wcześniej ich nie widziałam. Słoik miał…




łowicz (2)

Dżem truskawkowy niskosłodzony (Łowicz)

Jak już niegdyś wspominałam lubię przetwory owocowe od Łowicza (patrz. powidła śliwkowe). Nie umywają się co prawda do domowych, ale również mi smakują, a ponad to dżemy tego producenta kojarzą się z dzieciństwem (wyjadałam je zawsze bezpośrednio ze słoika). Dziś o jednym z nich, konkretnie truskawkowym. Dżem znajduje się w klasycznym dla Łowicza słoiku. Ma…




apetina (2)

Apetina: serek kremowy z pesto i rukolą (Arla)

Dziś znów post nie o słodkim, a wytrawnym produkcie. Po bardzo udanej Apetinie India zdecydowałam się na wersję z pesto i rukolą. To pierwsze uwielbiam, a drugiego, cóż, raczej unikam. Ogólnie rzecz biorąc rukola mi nie przeszkadza, ale bardziej jej nie lubię, niż lubię. Mimo to serek wydał mi się ciekawy. Opakowanie jest ładne, dobrze…




rama (2)

Rama z masłem i solą morską (Unilever)

Mówiłam już kiedyś, że NIGDY nie smaruję chleba masłem/margaryną? Po prostu nie potrzebuję, a nawet nie lubię tego smaku. Mimo to, żeby na blogu było trochę bardziej różnorodnie, poświęciłam się. Haha, piszę o margarynie. Ale to dlatego, że dodatek soli morskiej wydał mi się ciekawy. Opakowanie jest nie za duże, nawet ładne i wygodne w…




001

Dżem figowy (Łowicz)

Na wstępie czuję się zobowiązana przeprosić Was za średnio ładne zdjęcie dżemu, a to dlatego, że trafiłam na niego u dziadków i już był w znacznym stopniu wyjedzony. Ktoś jednak wspominał w komentarzu o dżemie figowym i zachciałam go spróbować, a potem opisać. Świeżych nie próbowałam, ale suszone figi czasem jem. Czasem, bo nie przepadam…