Ser sałatkowo-kanapkowy (Tesco)

Dawno mnie tu nie było. Zbyt dawno. Tęskniłam. :D Ale sami wiecie, jak już mam czas dla siebie, to albo siedzę i odmóżdżam się przed tv, albo spędzam czas z najbliższymi mi osobami. ;)
Cóż, mam w szkole niezły zapierdziel niestety. „Czasem musicie z czegoś zrezygnować i poświęcić czas nauce”. Okej, tyle że ja czasem rezygnuję  z nauki. Raczej działam na niekorzyść mojego życia prywatnego, internetowego ( :> ).. i kondycji psychicznej. Ale jest moc, będzie dobrze!

Dzisiaj, po paru dniach przerwy, opisuję ser sałatkowo–kanapkowy. W moim wypadku bardziej sałatkowy, ale i drugiego „wariantu” spróbowałam. Ser kroi się bardzo źle, jeszcze gorzej niż zwykle feta. Jednocześnie bardzo się rozłamuje, jak i oblepia nóż. Jak na złość ciężko jest go też rozłamać. Jednak kiedy już uzyskamy zadowalające kawałki, możemy przekonać się, jak jest wilgotny. Rozpływa się w ustach i ma miły poziom słoności. Na kanapce całkiem dobrze się rozprowadza. Opakowanie jest całkiem ładne i nieco mniejsze niż np. Favity, ale też i trochę tańsze (nie pamiętam dokładnie).

Miejsce zakupu: Tesco

Cena: 

Masa netto: 200g

Kaloryczność: 277kcal/100g

Ocena: 4/6