Piątuś truskawkowy (Piątnica)

Przepraszam za moją ostatnią nieobecność (no dobra, nie pisałam jeden dzień, ale rzadziej bywam u Was itd). Mam strasznie dużo roboty (nie narzekam, nawet na razie mam z tego swego rodzaju frajdę ;) ), a jak już się z tym uporam, to czasem brak mi sił na pisanie tutaj. Będę publikować najczęściej, jak to możliwe, ale nie mogę obiecać, że każdego dnia, jak było to do tej pory.

Jakiś czas temu, pod postem o Piątusiu waniliowym, Szpilka wspomniała o ostatnim ze smaków – opisywanej dziś truskawce. Cóż, ja za bardzo serków truskawkowych nie lubię, ale postanowiłam porównać, opisać. Od razu mówię, że mogę być skrajnie nieobiektywna. :P

W ładnym i kształty kubeczku znajduje się gęsty serek o jasnym (wręcz bladym) kolorze. Niestety pachnie on tak delikatnie, że niemal wcale. Jest gładki, tak jak było to w przypadku obu poprzednich wersji. Jak dla mnie jest mulący poprzez swoją słodycz. W smaku podobny do Danonka, lekko truskawkowy. Nie m0je smaki, dlaetego taka ocena, ale nie jest zły.

Miejsce zakupu: MarcPol

Cena: 1,59zł

Masa netto: 125g

Kaloryczność: 105kcal/100g

Ocena: 3/6

Tak więc:

I miejsce -  duże zaskoczenie, jakim był pyszny *fanfary* Piątuś waniliowy (5/6)

II miejsce – intrygujący smak bananowy (4/6)

III miejsce – przeciętny -jak dla mnie- serek o smaku truskawkowym (3/6)