Rolada Ustrzycka w plastrach (Światowid)

No i mamy 1 września. Nie powiem, bo nie płaczę jakoś szczególnie z tego powodu. Zanim przejdę do dzisiejszej recenzji muszę tylko pomarudzić na jeden temat. Od poczętku tego roku miały być w mojej szkole szafki, przynajmniej dla III klas (czyli dla mnie :D ). Łał, super, będzie tak amerykańsko. Nie powiem, bo też się napaliłam. Wchodzimy dziś do szkoły, do szatni.. nie ma boxów (wiecie, podziału pomieszczenia na mniejsze przedziały dla klas), wieszaków, nie ma nic. Tylko całkiem ładnie odmalowane ściany. Obecnie zostaliśmy bez szafek, ba bez szatni. I jak teraz po prostu nie będziemy sobie zmieniać butów (i niech nauczyciele się na to skarżą, nie ma gdzie zostawiać rzeczy!), to zrobi się zimniej, deszczowo… Nie wiem jak to będzie, oby szafki w końcu się pojawiły. Póki chodzę do tej szkoły. :P
Rozpisałam się. Koniec tego dobrego.
Ostatnio spałam u przyjaciółki, która ugościła mnie m.in. serem wędzonym (tak, wiem że to czytasz). Przez to naszła mnie na taki chęć, więc będąc w Biedrze wybrałam sobie jeden. Opakowanie jest ładne i zawiera ser pokrojony na plastry, dodatkowo każdy oddzielony jest płatem papieru, dzięki czemu nie jest tak tłusty ani nie skleja się. Całość ma typowy dla wędzonych serów zapach, jak dla mnie jest on po prostu piękny. Smak Rolady Ustrzyckiej jest intensywny, ale nie przesadnie. Plastry są jak dla mnie za grube, ale minimalnie. Ser jest odpowiednio miękki. Ogółem naprawdę smaczny, godny uwagi.
Miejsce zakupu: Biedronka
Cena: 5,99zł
Masa netto: 300g
Kaloryczność: 238kcal/100g
Ocena: 6/6
PS Zupełnie zapomniałam! Dzisiaj pierwsze urodziny bloga. :)