Masa krówkowa (Spółdzielnia mleczarska w Gostyniu)

Znów jestem w tyle z odpowiadaniem na Wasze komentarze – jutro obiecuję się tym zająć. ;) Tymczasem przechodzę do opisu kajmaku/masy kajmakowej/masy krówkowej. Ogółem zwał jak zwał, ja jednak najbardziej lubię to ostatnio określenie. Od pewnego czasu miałam na nią chęć, czasem i ja pozwalam sobie na coś słodszego. I co prawda miałam zrobić kajmak sama, ale czasu trochę brak, to kupiłam gotowca, a co mi tam.
W puszyce, którą -o dziwo- z łatwością otworzyłam znajduje się gęsta, zbita masa. Niestety nie pachnie zachęcająco. Niezachęcająco też nie – nie pachnie wcale. Ma dość ładny, karmelowy kolor. Jest słodka, a przy tym fajnie lepka, a w efekcie nieco muląca, ale już niewielka ilość nałożona na kanapkę/wafelka/omleta/naleśnika/cokolwiek jesz nadaje ciekawego, typowego dla kajmaku smaku. Ba, nawet sama w sobie, jeśli ktoś lubi wyjadać kremy łyżkami, jest super. Moja babcia zawsze robiła wafelki z tą masą – sam wafel i masa, a taka pychota, uwielbiałam je. Po otworzeniu przełożyłam do miski, żeby nie przesiąkła zapachem metalu i mam naczynie pełne kajmaku, chyba całe życie będę to jeść. Ale to nic – pychota, na pewno się nie zmaruje. Dla mnie warta krągłej szóstki.

Miejsce zakupu: Mila

Cena: 

Masa netto: 510g

Kaloryczność: 288kcal/100g

Ocena: 6/6