Pierś pieczona z pomidorami i ziołami (Drobimex)

Przyzna szczerze, że już wątpiłam, że odwiedzę Lidla podczas tygodnia azjatyckiego, ale udało się. Trochę się dziś obkupiłam. ;) I jak makaronów opisywać nie mam zamiaru, to czekają Was w najbliższym czasie recenzje sosów czy też nieszamotanej herbaty (zawczasu polecam zieloną z przerażonym ryżem!). Dziś jednak nie o tym.

Dzisiaj bowiem piszę o pieczonej piersi drobiowej z Drobimexa. Nazwa producenta jak dla mnie brzmi wątpliwie apetycznie, tak chemicznie. Ale to nie ma większego znaczenia, skoro i tak ją wybrałam. Z początku wędlina wydała mi się być wilgotna, ale z czasem stała się bardziej sucha (przy czym NIE mogę powiedzieć, że za sucha). Jest aromatyczna, zarówno w zapachu, jak i smaku wyraźnie ziołowo-pomidorowa, jak dla mnie przeważa smak bazylii, którą bardzo cenię. Struktura jest delikatna, a jedyny minus to minimalnie zbyt wysoki poziom słodyczy słoności. Przedyskutowałam to z mamą, i jak dla mnie pierś z pomidorami i ziołami z Lidla* jest lepsza, ale u niej wygrała ta.

Miejsce zakupu: Selgros

Cena: 

Masa netto: 100g

Kaloryczność: 144kcal/100g

Ocena: 5/6

 

*Od dawna nie mogę jej trafić, tylko wersję z papryką i naturalną. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? :)