chorwackie jogurty

Chorwackie jogurty pistacjowe (Freska, Dukat)

Wróciłam! :) Na początek parę spraw organizacyjnych. Od dzisiaj wracam do regularnych postów i zaglądania na Wasze blogi. Nazbierało się trochę zaległych komentarzy, na wszystkie odpowiem, zaczynam już jutro (dziś nadal trochę krucho z czasem). Tymczasem już teraz zapraszam na krótki opis jogurtów, jakie jadłam w Chorwacji – mają tam pyszne, pistacjowe, od razu wiedziałam, że muszę o nich wspomnieć.

Do opisania mam dwa jogurty, zacznę od tego, który jadłam jako pierwszy. Jogurt od Freski był jak dla mnie za dużo, bo kubeczek zawierał 200 gramów, ale nie mogłam się powstrzymać przed zakupem. Ma śliczny, seledynowy kolor i jest dość gęsty. Pięknie pachnie, zawiera kawałki pistacji (niestety drobne i dość mało), jest lekko słodki i wyraźnie pistacjowy. Uznałam go za niemal doskonały i jadłam w trakcie wyjazdu kilkakrotnie, aż…

…aż trafiłam na pistacjowy jogurt od Dukata. Co dla mnie istotne, płaski, ładny kubeczek zawiera 150 gramów produktu. Jest bardzo gęsty, według mnie aż trochę za bardzo, za to zawiera dużo kawałków pistacji i są one większe, niż w przypadku poprzednika. Seledynowy kolor bardzo mi się spodobał, poza tym jogurt był pyszny – moim zdaniem trochę lepszy od tego z Freski.

Podsumowując, jeśli spotkacie je gdzieś (raczej tylko za granicą :< ), to próbujcie koniecznie. Ja tymczasem wracam do pistacjowego Mullera, ale przyznam, że jest trochę mniej smaczny od chorwackich odpowiednikach.