Mullermilch (1)

Mullermilch: biała czekolada i pistacja (Muller)

Moi drodzy, jest sprawa. Muszę Was tymczasowo opuścić – jadę na podbój Europy! Znaczy się na wakacje. ;) Post pojawi się jeszcze jutro, ale w miarę możliwości postaram się przygotować też parę recenzji na czas mojej nieobecności (ale nic nie obiecuję, jestem w… lesie, jeśli o przygotowania chodzi). A więc jutro będzie możliwość przeczytać recenzję, no może jeszcze jedną w piątek, a potem do 24 czy 25 lipca nie mogę nic obiecać. :|

Wracając do tego co tu i teraz, to mamy Mullermilch o smaku białej czekolady i pistacji. Smaki zaintrygowały mnie i mimo, że po mleka smakowe sięgam sporadycznie (a propos kupiłam dzisiaj jeszcze jedno, inne), to musiałam spróbować. Butelka jest ładna i praktyczna. Jej zawartość ma bladozielony kolor i typową dla Mullermilcha mleka konsystencję. Zapach jest ładny i mi kojarzy się z białą częścią Monte, ale to chyba bardzo osobiste skojarzenie. To samo tyczy się smaku. Wyczuwam też autentyczny posmak białej czekolady i pistacji, ale i sztuczność. Aha, jest okropnie słodko. Mullermilch bardzo smakował mi schłodzony, a potem część zagotowałam i użyłam do przyrządziłam mannę – to była dopiero poezja smaków. ;) Napój jest trudno dostępny i mam co do niego mieszane uczucia (nie mam nawet pewności czy mi smakował, ale na pewno zaintrygował), ale myślę że warto poszukać i spróbować, chociażby z ciekawości. Coś czuję, że jeszcze go kupię.

Miejsce zakupu: Kaufland

Cena:

Masa netto: 400g / 377ml

Kaloryczność: 76kcal/100g

Ocena: 4/6