balsamico (2)

Sos octowy z octem balsamicznym (Italiamo)

Eh, jak to jest, że w weekendy jestem zawsze mniej wyrobiona z czasem, krócej śpię i ogółem jestem po nich zmęczona (fizycznie, bo psychicznie bardziej wypoczęta ;) )..? Wam się chyba jeszcze nie żaliłam – z nieswojej winy miałam do nadrobienia 10 miesięcy w cztery dni. 120 stron A4 zadań z chemii, nie wierzyłam że dam radę, ale zrobiłam to! :D

Na komentarze odpowiem jutro, w tym tygodniu czekają mnie ostatnie poprawy (jej, to mój ostatni czerwiec w szkole :< ) i walka o jak najwyższą średnią, ale od jutra powinnam żyć. I tak, wiem że piszę to średnio co kilka dni. Teraz to już tak serio, naprawdę (oby!).

Dziś postanowiłam opisać ocet balsamiczny, czy raczej sos z jego dodatkiem. Jest to stały bywalec w moim domu. Buteleczka, której zawartość jest moim zdaniem trochę droga, jest wygodna w użyciu (w razie gdyby był ktoś niewyżyty artystycznie można porobić fajne mazaje lejąc sos :> ). Sos ma średnio apetyczny zapach, ale smak jest idealny – wyrazisty, nadaje smak nawet „suchym” warzywom. Ja najbardziej lubię minimalistyczne trio: pomidory, feta i ów sos. Wracając do produktu, to jest gęsty, o ciemnej barwie i cierpkim posmaku. Drogi, ale wydajny. Prosty, idealny.

Miejsce zakupu: Lidl

Cena: 8,99zł

Masa netto: 200ml 

Kaloryczność: 153kcal/100g

Ocena: 6/6