OW truskawka (2)

Jogobella Owocowa Wyspa truskawkowa (Zott) + Liebser Blog Awardx2

Po opisie malinowo-limonkowej Owocowej Wyspy, serię tych recenzji Wyspy uważałam już za ostatecznie zakończoną. Jak jednak się przekonałam, myliłam się. W sklepie trafiłam na wersję truskawkową i nie byłabym sobą, gdybym przeszła obok obojętna. ;)

Jogurt jest typowy dla Owocowej Wyspy – dość sztywny, a przy tym lekki, lekko słodki, śmietanowy. Sos gęsty i moim zdaniem apetyczny mimo intensywnego, sztucznego koloru. Jest jednak zbyt żelowy. Poza tym zapach też niezbyt mi odpowiada. Jak zapach truskawek uwielbiam, musli z ich dodatkiem także, to jogurt o tym smaku – zdecydowanie nie. Co do smaku to jest nieco kwaśno, bardzo słodko, a najbardziej czuć sztuczność. Owoce zdominował dziwny, chemiczny posmak, zdecydowanie nie kojarzący mi się z niepowtarzalnym aromatem truskawek. Wersja ta jest definitywnie najgorsza za wszystkich.

Miejsce zakupu: Piotr i Paweł

Cena: 2,19zł

Masa netto: 150g

Kaloryczność: 117kcal/100g

Ocena: 3/6

 

_____

Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak odpowiedzieć na nominację ztrzech blogów:  Poranny TalerzŁycha Smaków i Candy Pandas. O co chodzi każdy pewnie już wie, więc jedziemy.

1. Co daje Ci blog?
Lubię pisać. W mojej głowie cały czas rodzi się opowiadanie (czy raczej pewna historia), które powoli, ale cały czas przekładam na papier. Jednak nie jestem w stanie pisać tego za często (braku czasu, weny). Od tego mam bloga. Żeby sobie tak popisać nie wysilając się aż tak bardzo. I przy okazji mogę połączyć to z moim drugim zainteresowaniem – jedzeniem (bo nie powiem, że jest to blog kulinarny).
2. Jaka jest Twoja największa słabość?
Trochę maruda ze mnie. Wkurza mnie to, strasznie. I wtedy marudzę na to, że marudzę jeszcze bardziej i bardziej.
3. Twoje największe odkrycie kulinarne (produkt, danie)?
Lubię nowe smaki, ale zwykle najbardziej smakują mi proste potrawy. Na przykład omlet z płatków owsianych, każdy poniedziałek zaczynam od niego. Do tego kawa i już dzień zapowiada się dobrze. :)
4. Jaką największą walkę w życiu stoczyłeś?
To długa, ciężka i dość prywatna historia, serio. Mogłabym wymyślić coś innego, ale po prostu pominę to pytanie.
5. Co napawa Cię największą dumą?
To, że wiele osiągnęłam dzięki swojej wytrwałości. Nie umniejszam przy tym zasług wielu bliskich mi osób (rodzina, przyjaciele), ale wiem, że wiele z tego, co teraz mam i jak jestem zależało tylko ode mnie.
6. Gdzie widzisz siebie za kilka najbliższych lat?
Na/po medycynie. A jak nie to w własnej piekarni. Tak czy siak polecam się na przyszłość.
7. Czego najczęściej szukasz w blogosferze (motywacji, pomysłów itp.)?
Sposobu na zabicie czasu. Albo fajnych przepisów.
8. Co sprawia Ci największą przyjemność?
Spędzanie czasu z przyjaciółmi. A czasem po prostu posiedzenie samej w domu, słuchanie muzyki, rozmyślanie, pisanie, gotowanie…
9. Jaką piosenką, Twoim zdaniem, najlepiej zacząć dzień?
Znów ciężkie pytanie. ;) To zależy co kto lubi, ja tam lubię różne smęty, więc pewnie coś niezbyt energetycznego (a jednak na mnie działa).
10. Co ma w Twoim życiu największe znaczenie?
Nie chcę wyjść na egoistkę, ale dążenie do osiągnięcia własnych celów. Satysfakcja z tego, co się osiągnęło, kogo i co (nie mam na myśli rzeczy materialnych) ma się przy sobie.
11. Co miłego Ci się dziś przydarzyło? :)
Znalazłam fajny zestaw ćwiczeń, wymęczyłam się tym, ale było super. :D
1.    Dlaczego blogujesz?
Jak pisałam wyżej lubię pisać – zarówno rzeczy bardziej „abstrakcyjne”, jak i formę użytkową. Nie musi to być miejsce bardzo popularne, a jednak fajne jest mieć coś takiego małego, własnego. ;)
2.    Lubisz odwiedzać inne blogi?
Tak, bardzo. A jednak są dni, gdy zajmuje mi to dużo czasu, dużo za dużo.
3.    Czy blogowanie sprawia Ci przyjemność?
Tak, chociaż czasem nieco męczy i pochłania czas. Szczególnie jak wracam z udanych zakupów i już wiem, że najbliższy czas spędzę na fotografowaniu tego wszystkiego.
4.    Co chciałbyś zmienić w swoim życiu?
Nie wierzę, że to piszę, ale nic. No dobra, mogłabym mieć milion na koncie, duże mieszkanie z widokiem na morze i domek na Bahamach. Ale po co? Jest dobrze.
5.    Czu uważasz się za osobę szczęśliwą?
Tak. Mam gorsze czy melancholijne dni, czasem fochy na świat, ale to chyba normalne, nie..?
6.    Co daje Ci największą radość?
To zależy od dnia. Czasem to dzień spędzony z przyjaciółmi/chłopakiem (tak w razie co, gdyby to czytał :D ), czasem wieczór spędzony w ciszy, z ciepłą kołdrą i książką. Jednego dnia będzie to poranny kubek kawy, innego spacer po parku. Ot, zwykle takie drobnostki. :)
7.    Jak lubisz spędzać czas wolny?
Poniekąd opisałam to wyżej. Lubię czytać, pisać, gotować, słuchać muzyki. Ostatnio nawet uczyć się biologii, to chore. :| Oczywiście co za dużo, to nie zdrowo..
8.    Książka, którą będziesz zawsze pamiętać?
Muszę wspomnieć o dwóch. Malowany Człowiek Petera Bretta. Niby fantastyka, a moim zdaniem doskonale opisuje realia rzeczywistego świata, postawy żyjących współcześnie ludzi. No i polska klasyka, saga o Wiedźminie Sapkowskiego.
9.    Czy potrafisz wybaczać?
To zależy co i ile razy. Ale na ogół tak.
10.  Czy przyjaciele są dla Ciebie ważni?
No pewnie, co to za pytanie! ;)
1. Jak długo prowadzisz bloga?
Od września, czyli z 8 czy 9 miesięcy.
2. Najdroższe jedzenie jakie kiedykolwiek jadłaś?
Jejku, nie wpada mi do głowy nic takiego, sorry.
3. Danie, które zawsze chciałabyś spróbować.
Czernina mi się marzy. I przegrzebki.
4. Najohydniejsze danie jakie kiedykolwiek jadłaś.
Zrobiony przeze mnie makaron, do którego nawaliłam masła orzechowego. I tylko tyle składników. Błe, nie polecam… za to sos z masłem orzechowym wychodzi mi smakowity. ;)
5. Czego za żadne skarby nie potrafisz ugotować/upiec?
Idealnych bułeczek! Zawsze są albo nieco zbyt zbite, albo niedopieczone, albo płaskie jak naleśniki.. Obecnie nie mam okazji ćwiczyć, odkąd popsułam piekarnik. :P Zostaje mi tylko czasem użyczenie sobie go u dziadków.
6. Twoje popisowe danie/deser.
Kocham robić omlety. To banalne, ale kombinuję z różnymi dodatkami i myślę, że są naprawdę smaczne (a przy tym zdrowe). No i makarony. Co do dodatków, to już zależy od humoru i staram się zawsze coś zmieniać. Najbardziej lubię chyba z kurczakiem i sosem z orzeszków ziemnych. :3
7. Ulubiona marka czekolad.
Ciężkie pytanie dla mnie, nie jem już tak długo. ;) Ale moje ulubione czekoladki/słodycz to chyba Maltesers (tyle że te klasyczne kuleczki, a nie inne wariacje).
8. Ulubione danie/deser z dzieciństwa.
Najbardziej ukochane przeze mnie były kotlety z piersi kurczaka. I obowiązkowo na śniadanie bułka z mąki pszennej z Nutellą (mogłabym jeść codziennie, gdyby nie kontrolująca to mama :D ).
9. Co najczęściej serwujesz sobie na śniadanie?
Pieczywo, kawa, jogurt. Zwykle ze dwa razy w tygodniu jem różne omlety. Czasem też owsianka albo kaszka, sporadycznie jajecznica.
 10. Twój ulubiony program kulinarny.
TopChef i MasterChef.
Moje pytania to:
1. Czego nigdy nie zjesz i dlaczego?
2. Jaka największa wpadka kulinarna Ci się przytrafiła?
3. Czy jest coś, czego nie potrafisz zrozumieć (np. czyjś pogląd,opinia na konkretny temat)?
4. Jaki film możesz polecić?
5. Jesteś bardziej typem intro- czy ekstrawertyka?
6. Z czego jesteś najbardziej dumny?
7. Jak długo piszesz bloga?
8. Jaką czynność w domu (obowiązek domowy) robisz najchętniej, a która jest dla Ciebie najgorsza?
Hm, tyle starczy. ;)
Nominuję (jeśli wam się nie chce, albo nominację powtórzyłam, to spoko ;) ):
Olgę - livingonmyown.pl
Nataszę - nataszabreakfast.blogspot.gr
Marcina - dietetycznedemaskacje.pl
Magda Lenę –  usfoody.blogspot.com
Anię - naturalnakuchnia.blogspot.com
Lenę - rhubarb-baby.blogspot.com