serek malimy (2)

Serek z malinami (Milbona)

Dziś miało być o innym produkcie, ale odłożyłam jego recenzję na jutro. Powodem tego jest spróbowanie pożarcie drugiego z kupionych w Lidlu serków.

Na początek mam takie pytanie – orientuje się ktoś, jakie są powiązania między Ehrmannem a Milboną? Serek ten ma kubeczek, konsystencję i sam w sobie sos „nieco” podobne do gotowej kaszki od tamtego producenta (zerknijcie chociażby tutaj), taką samą gramaturę. Przypadek? Nie sądzę. Mi jednak zagłębiać się w ten temat zbytnio nie chciało. Wracając do serka, to pomimo niezbyt kuszącego opakowania, zaciekawił mnie. Nie jestem co prawda fanką malinowych produktów, ale nic też do nich nie mam. ;) Z wierzchu kubeczka mamy puszysty, śnieżnobiały serek, pod nim skrywa się sos. Jest on gęsty i ma ładny, ciemny kolor. Znajdziemy w nim pestki, które urozmaicają całość. Wierzchnia, piankowata i lekka warstwa przesiąknięta jest smakiem wsadu, słodycz jest lekka, owocowa. Całość miło się komponuje, a zapach również jest bardzo przyjemny. Jak dla mnie serek mógłby być nieco bardziej kwaśny, ale mimo to i on dostaje maksymalną ilość punktów. Jadło się bardzo miło, no i jeszcze ta niska cena.

Miejsce zakupu: Lidl

Cena: 0,99zł

Masa netto: 125g

Kaloryczność: 120kcal/100g

Ocena: 6/6