jogobella sliwka (1)

Jogobella śliwkowa (Zott)

Zaraz pewnie zostanę za to skrytykowana, ale stopniowo przerzucam się na odrobinę (powtarzam odrobinę) zdrowsze jogurty (w tym zamierzam coraz częściej naturalne). Mam tu na myśli sporadyczne jedzenie takich z dodatkiem ciastek czy chrupek w polewie, a zastąpienie ich owocowymi, z czasem coraz większe zwracanie uwagi na skład. I od razu mówię – Jogobelle owocowe to pierwszy krok. Myślę, że potem będzie coraz lepiej. ;)

A zmieniając temat – mam masła orzechowe z Lidla! Moja mam taka wspaniała. Tylko ich spożycie też planuję ograniczyć… :D

Znów moją uwagę zwróciła cenę, która jest niższa od sugerowanej na opakowaniu. Miło. Wadą jogurtu jest syrop g-f, który zawiera. Jego zapach nie przypomina śliwkowego, jest dość nijaki, ale nie mogę powiedzieć, że nieprzyjemny. Jogobella ma ładny kolor i widać kawałki owoców. W smaku lekko słodka, kwaśna, wyraźnie owocowa. Jej struktura jest delikatna, gładka. Dobra, jadłam ją niepierwszy raz i mimo, że nie ma fajerwerków – jednak sporadycznie wracam do tego jogurtu.

Miejsce zakupu: Auchan

Cena: 0,98zł

Masa netto: 150g

Kaloryczność: 100kcal/100g

Ocena: 4/6