sałatka (1)

Lunch sycylijski (Witamina)

Naszła mnie wczoraj ochota na sałatkę. Nie robioną samodzielnie, jak bóg przykazał, a taką, którą będę mogła opisać tj. gotowca. Zdecydowałam się na jeden z produktów Witaminy. O innej pisałam w listopadzie TUTAJ.

Na wstępie wspomnę o składzie i małej kaloryczności, które bardzo mnie zaskoczyły. Szczególnie sos, który zawiera jedynie jogurt naturalny i przyprawy*. Aż żal byłoby nie kupić. Porcja jest duża. Dodatki różnorodne, lecz część z nich dodana w minimalnej ilości – 4 oliwki, 4 plastry ogórka. No serio? Sporo jest fety, sosu i… kapusty. Po zjdedzeniu całości zostało mi jej wiele, bo nie chciałam jeść na sucho. Jeśli chodzi o sos, to ma on ładny zapach. W smaku jest natomiast bardzo przesolony i zawiera ogromną ilość czosnku. Czuję, że przez najbliższym tydzień jestem bezpieczna od wampirów (zwykłych mężczyzn również, eh). Z sałatką komponuje się całkiem nieźle. Feta jest niezła, ale o specyficznej, mulącej strukturze, a większość warzyw kompletnie pozbawiona smaku, czego nie rozumiem. Sałatka niby fajna, lekka, ale znów muszę być surowa i wystawić zgodnie z prawdą taką, a nie inną ocenę.

Skład: kapusta pekińska, marchew, papryka, ogórek świeży, kukurydza konserwowa, fasola czerwona, oliwki, ser typu feta, sos (majonez ,czosnek, przyprawy).

*Tak było napisane na opakowaniu. Na stronie, z której skład skopiowałam, zamiast jogurtu podano majonez. I komu tu teraz wierzyć…

Miejsce zakupu: Selgros

Cena: 4,39zł

Masa netto: 400g

Kaloryczność: 61kcal/100g

Ocena: 2/6