z1

Powidła węgierkowe (Łowicz)

Póki co jestem konsekwentna, więc również dziś zapraszam na kolejną recenzję. ;)

Przez bardzo długi czas nie tolerowałam powideł, uważając je za zbyt słodkie. Dopiero niedawno przekonałam się do nich i teraz jem znacznie częściej, niż dżemy. W tej recenzji przyjrzę się właśnie powidłom.

z1

Powidła śliwkowe z Łowicza zawitały u mnie stosunkowo niedawno, ale od tamtej pory kupuję je niemalże nieprzerwanie. Po otworzeniu słoiczka czuć przyjemny zapach, a konsystencja jest gęsta, przyjemna dla podniebienia. Powidła zawierają kawałki owoców, których -jak dla mnie- mogłoby być trochę więcej, a w smaku są dobre, lekko kwaśne, niestety zbyt słodkie.

Skład (szczególnie ze względu na cukier na drugim, a syrop glukozowo-fruktozowy na trzecim miejscu) uważam za niezbyt dobry. Naprawdę uważam, że powidła węgierkowe zyskałyby na smaku, gdyby producent zdecydował się ograniczyć oba te składniki. Plusem są owoce, których została użyta duża ilość. Ze wszystkich powideł, których do tej pory próbowałam, te z Łowicza smakują mi najbardziej. Są dobre zarówno do pieczywa, omletów czy naleśników, a przy ich pomocy można przyrządzić pyszny, śliwkowy sos. Polecam spróbować, szczególnie osobom, które lubią owocowe przetwory o pełnym, słodkim smaku.

Miejsce zakupu: MarcPol

Cena:

Masa netto: 290g

Kaloryczność:  209kcal/100g

Ocena: 5/6